Kolejny album,
którego wyczekiwałam został wydany we wrześniu 2021 roku. Lee Hi jest jedną z
moich ulubionych solistek. Uwielbiam jej głos (czasami mam wrażenie, że z jej
głosem wszystko brzmi dobrze) i cieszy mnie, że sama stworzyła większość
piosenek z nowego albumu. Co więcej część z nich to r&b a ja
uwielbiam ten gatunek. Do tego collaby są naprawdę wyśmienicie dobrane – wiedziałam,
że współpraca z Hanbin’em będzie dobra, ale zaskoczyło mnie jak bardzo
polubiłam głos Yoonmirae w głównej piosence. Także Lee Hi zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie tym albumem.
„Savior” – spokojna
piosenka r&b/soul z udziałem B.I, który jest również twórcą tego utworu (z
cudownym tekstem). Śliczny kawałek, przy którym łezka kręci się w oku.
„Intentions” – to
spokojny akustyczny utwór, który nie należy do moich ulubionych jednak lubię w
nim melodię gitary.
„Waterride” – to mój
ulubiony b-side track z tego albumu – zwróciłam na niego uwagę już przy
pierwszym przesłuchaniu. Refren nie chce mi wyjść z głowy „słowa, słowa i słowa
nie zakryją wszystkiego, działać, działać i zachowywać się jakby nigdy nic,
kiedy cię przyłapali…”.
„Bye” – kolejny chwytliwy
utwór r&b, którego autorką jest Lee Hi, a prosty refren wpada w ucho „pa pa
pa kochanie, bycie u twego boku, to marnotrawstwo mnie, więc skarbie pa pa…”.
„Red Lipstick” – to taneczna
piosenka stylizowana na lata 90’ z udziałem Yoonmirae, od której jestem całkowicie
uzależniona. Prosty imprezowy kawałek z kolorowym teledyskiem – i jest cudownie.
„H.S.K.T.” – to spokojny
soulowy utwór z udziałem Wonstein. To chyba najmniej lubiany przeze mnie
kawałek, ale muszę przyznać, że szkolny koncept pasuje do piosenki.
„Safety Zone” – to
kolejna r&b piosenka, do której wracam. Zaskoczył mnie trochę tekst utworu
„lenistwo znaczy koniec miłości, zażyłość to początek doskonałej miłości…” –
nie sądziłam, że będzie on słodko-gorzki.
„What is love?” – to następny
spokojny soulowy utwór, który nie wyróżnia się szczególnie muzycznie. Tekstowo
to fajny kawałek o niepewności / różnicach w związku „boje się, że zrujnuję
wszystko, to trudne…”.
„Darling” – to
następna miłosna piosenka stworzona przez Lee Hi. Całkiem przyjemny kawałek z
ładnym tekstem „pozwól mi nazwać cię skarbie, pozwól mi wypełnić przestrzeń w
twoim złamanym sercu…”.
„Only” – to spokojna
ballada, która doprowadza do łez nie tylko przez śliczny teledysk, ale również
tekst „bądź moim jedynym, to imię, którym chcę cię nazywać, trzymajmy się za
ręce i chodźmy przed siebie…”.
Lee Hi przebiła moje
oczekiwania. Album „4 Only” jest po prostu świetny – wracam do niego naprawdę
często i odnoszę wrażenie, że piosenki zostały ułożone nieprzypadkowo. To jeden z moich ulubionych albumów 2021 roku
Ocena: 7/10
Często sobie myślę, że muzyka jest jednym z najlepszych ,,wynalazków" ludzkości. ;) Łączy, towarzyszy w ważnych życiowych momentach i wywołuje wiele emocji. Fajnie, że znalazłaś płytę, którą doceniasz, bo ja to w sumie dawno nie przesłuchałam żadnej płyty w całości i ogólnie odnoszę wrażenie, że w 2021 roku pojawiło się mało piosenek, które mnie zachwyciły w jakiś sposób.
OdpowiedzUsuńZgadzam się 2021 był słaby muzycznie ale m.in Lee Hi go uratowała :)
UsuńJej głos jest faktycznie urzekający. Przyjemnie się słucha. Z chęcią przesłucham cały album <3
OdpowiedzUsuńTo świetnie :)
UsuńJeden z trzech moich ulubionych albumów w tym roku!
OdpowiedzUsuńSame :)
UsuńNie znałam wcześniej tej solistki, chyba musze się zapoznać z tym albumem ;)
OdpowiedzUsuńPolecam ten jak i poprzednie :)
UsuńTo nie moje klimaty, ale cieszę się, że jesteś zadowolona :)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńKliknęłam obserwuj, bo odkrywasz przede mną różnorodną muzykę. Fajny blog!
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńMa fajna barwę głosu dziewczyna- przyznaję ,że wzceśniej nigdy o niej nie słyszałam
OdpowiedzUsuńTak ^^ jej głos jest cudny :)
UsuńNie mój klimat, ale z ciekawości przesłucham.
OdpowiedzUsuńCieszę się :)
UsuńMuszę się zgodzić, że razem z albumem Younhy, jest on moim ulubionym wydanym w tym roku
OdpowiedzUsuńFajnie wiedzieć że nie tylko ja go tak uwielbiam :)
Usuń