18 lutego 2026

Recenzja: Katarzyna Berenika Miszczuk – Kwiat paproci – Swarożyc

Doczekałam się kolejnego i niestety też ostatniego tomu przygód Baby Jagi... świetna seria, którą polecam z całego serca.
„Zbliża się maj i dzień, w którym Jaga ma spełnić daną Swarożycowi obietnicę. Tylko jak wejść do zaświatów, gdy pod sercem nosi się dziecko? Jarogniewa musi zmierzyć się ze swoimi lękami i jeszcze raz zastanowić, co jest dla niej ważne. W podjęciu tej decyzji na pewno nie pomogą jej nadopiekuńczy Mszczuj, grożący spaleniem wszystkiego w przypadku niesubordynacji Swarożyc i bielińscy pacjenci, dla których Jarogniewa ma coraz mniej czasu. Na domiar złego dziecko jej przyjaciółki ma kłopoty, a bagno nie chce tak łatwo oddać zatopionych w nim skarbów. Czy Jadze uda się żyć tak, by niczego nie żałować? I dlaczego rodzanice w taki sposób zaplotły jej dolę?”
Ostatni tom uwielbianej przeze mnie serii „Kwiat paproci” nie zawodzi – jakżeby mogło być inaczej. Jaga pozostała zuchwała i sarkastyczna, choć dotrzymanie złożonej przez nią obietnicy może okazać się trudniejsze niż zakładała. Fabuła jest prosta i choć w teorii wiem jak się zakończy to bawiłam się doskonale. Uwielbiam to, że mitologia słowiańska została potraktowana z ironią, a zwłaszcza kwestia przesądów i stereotypów. Rzadko kiedy spotyka się bohaterów samoświadomych ironii pewnych wydarzeń. No i ponownie spotykamy Welesa, który należy do moich ulubionych bóstw.
„Swarożyc” jest naprawdę dobrym zwieńczeniem tej serii – choć mam nadzieję, że kiedyś dostaniemy coś jeszcze, choćby jakieś opowiadanie.
Ocena: 8/10

01 lutego 2026

Recenzja: Esther Park – Legenda o łowczyni demonów (DNF)

„Pochodząca z upadłego rodu Bin Seomun ma dar widzenia duchów – zdolność potężną, lecz niebezpieczną zarówno dla niej, jak i dla jej bliskich. Aby uwolnić się od tego brzemienia, podejmuje się misji łowczyni demonów. Celem Bin jest zebranie stu ośmiu dusz, których moc może odmienić jej los, lecz by to osiągnąć, musi pokonać sto osiem demonów. Podczas jednego z polowań ratuje Eunho – lojalnego sługę króla, będącego na tropie dworskiego spisku. Ich przypadkowe spotkanie budzi w Bin moc wspomnień o wspólnie przeżytych chwilach. Jednak Eunho zdaje się niczego nie pamiętać. Dla jego własnego dobra lepiej, żeby tak zostało. Tymczasem w zaświatach budzi się mroczna siła, a granice między światem ludzi a krainą duchów zaczynają się zacierać. Aby ocalić królestwo Joseon, Bin i Eunho muszą stanąć do walki – przeciw złu, intrygom i własnemu przeznaczeniu.”
Pięknie wydana książka o bohaterce imieniem Bin, która posiada dar widzenia istot z zaświatów i jest tytułową łowczynią demonów. Akacja rozgrywa się w erze Joseon czego absolutnie nie czuć. Nie wiem czy to kwestia zbyt współczesnego języka w jakim książka została napisana czy zwykła powierzchowność fabuły, ale nie ma tu nic „historycznego”. Książka wydawała mi się aż nazbyt naiwna - zarówno jeśli chodzi o bohaterów jak i samą fabułę. Może to kwestia tego, że jest to książka dla młodszego czytelnika (i jestem zwyczajnie za stara na takie bajki) a może po prostu nie trafiła w moje gusta.
Ocena: 2/10